Często
mówiąc o miłości, sprowadza się znaczenie tego określenia do aktu fizycznego: ”kochač
się z kimś”. Zapominamy jednak, iż akt seksualny stanowi tylko uzupełnienie, nie
jest on zas celem samym w sobie. Kochamy jakąś osobę nie tylko z powodu piękna jej
ciała ale przede wszystkim dlatego, że jest ona piękna w całej swej istocie.
Odkrywając zalety jej serca, jej uczucia,
jej głębokie pragnienia itd., odkrywasz stopniowo jej prawdziwe piękno jako istoty
ludzkiej a jednocześnie swoje własne.
Ta
wymiana prawdziwych wartości między dwiema osobami może przerodzič się w duchowe
poznanie: w miłośč. Zjednoczeni w Bogu, we dwoje, możecie kroczyč do przodu przez
życie wielkimi krokami, promieniując miłością, która się odnawiana tą ciągłą
wymianą, wzajemnym dawaniem i otrzymywaniem, jeden drugiemu – wspólnie, razem.
Taka
miłośč jest solidna i trwała, ponieważ opiera się najpierw na duchu a potem na
ciele. W takim zjednoczeniu akt seksualny jest uzupełnieniem, niezbędnym dla pełni –
ducha i ciała – dwóch istot, które stają się jednym ciałem. Taki akt jest twórczy.
Jeśli
kochasz egoistycznie jedynie dla własnej przyjemności lub by zaspokoič swą pychę,
wchodzisz w ślepą uliczkę w ten sposób izolując się niszczysz wszystko co piękne i
wielkie. Postępując w ten sposób sprowadzasz także tę drugą osobę do roli
przedmiotu, do roli ubocznej. Dlatego w takiej sytuacji będziesz otrzymywał również
marginesowo, raniąc tę drugą osobę w jej człowieczeństwie. Wytworzona pustka
przeistoczy się szybko w nudę ponieważ miłośč oparta jedynie na pociągu fizycznym
jest powierzchowna i nietrwała.
W
ten sam sposób przemija piękno ciała, w przeciwieństwie do ducha, który wzrasta z upływem
czasu.
Zamiast
"uprawiač miłośč" spróbuj raczej ją dawač, czyniąc z siebie czysty i
prawdziwy dar. Wtedy dopiero przeżyjesz miłośč w całym jej pięknie, gdyż będzie to
miłośč płynąca z …twojego serca.