CHCEMY
BOGA W SZKOLE
Psychologia
potwierdziła nam od dawna, iż człowiek składa się z trzech wymiarów:
ciała, inteligencji ale też wymiaru duchowego.
Ważne
jest więc by edukacja wzięła to pod uwagę, oferując młodym możliwośč
formacji w dziedzinie duchowej, dziedzinie, która stanowi nieodłączną
częśč osoby ludzkiej.
Normalne
więc, że komisja pedagogiczna naszej uczelni zajęła się tym tematem.
Szkoda tylko, iż tekstem wyjściowym do rozważań stał się tekst nietolerancyjny
i "specjalny", napisany przez profesora nauk humanistycznych.
Nie
mam najmniejszego zamiaru rozpoczynač polemiki na ten temat, pozostawiając
kompetentnym autorytetom szkoły podjęcie stosownej decyzji która będzie
miała na względzie dobro studentów.
Działalnośč
pisemka "Chwila skupienia" nie jest "posługą duszpasterską". Jak do
tej pory nasza uczelnia nie zaoferowała studentom tego typu posługi.
"Chwila skupienia" pragnie jedynie wyzwolič refleksję, osobistą serię
pytań wewnętrznych i duchowych.
Byłoby
wręcz śmieszne twierdzič, iż tego rodzaju pytania zaoferowane w formie
niewielkiej refleksji tygodniowej, mogłyby przemienič uczelnię w szkołę
wyznaniową(!).
Nie.
Nasza szkoła pozostaje neutralna, w przeciwieństwie do kroków podjętych
przez owego profesora, który neutralny nie jest. Jeśli o mnie chodzi,
to będąc nadal katolikiem, zająłem się pisaniem tych "rozważań"
w pojętej szeroko duchowości i moralności, które mówiąc o Bogu są
wspólne dla większości religii. Właśnie dlatego moje podejście do
tematu było zawsze ekumeniczne i ogólne nie zaś tylko katolickie.
To
że jakiś profesor odrzuca Boga i religię w swym prywatnym życiu stanowi
jego prawo i jest on wolny w swej decyzji. Gdy natomiast ten sam profesor,
w ramach roli wychowawcy jaką pełni z racji swej funkcji traktuje wszystko
co dotyczy religii jako "zacofanie, uprzedzenia albo szablonowe idee, przesądy
czy też sterylne i niepotrzebne dogmaty"… to jest to poważne i nie
do przyjęcia.
Taka
postawa niesie w sobie uprzedzenie bezpośrednie w stosunku do studentów,
którzy mają prawo do całkowitej formacji, objektywnej i nie tendencyjnej
jak również do uczciwego wyjaśnienia danego tematu. Po otrzymaniu takiego
nauczania studenci będą w stanie sami, w sposób wolny wysnuč swoje
własne wnioski.
Zadziwiający
jest fakt, że od początku publikowania tych "refleksji" nie wpłynęła
żadna skarga na ten temat, jeśli nie liczyč tej, którą złożyło
kilku profesorów z wydziału nauk humanistycznych.
Z
kolei…wiele osób zareagowało bardzo przychylnie i pozytywnie. Byli
to nie tylko studenci ale również ciało profesorskie i personel szkoły.
Historia
ludzkości ukazuje nam, że nietolerancja może dač początek nienawiści
i niezgody. Spróbujmy raczej nauczyč się szanowač wzajemnie i kochač
jedni drugich. Wtedy wszystko co robimy będzie dla dobra wszystkich i
będziemy żyč szczęśliwie.